#365

IMG_8576

W końcu udało mi się sfotografować coś innego niż dziecko lub pies… Swoją droga to moje pierwsze doświadczenie z robieniem zdjęć po zmroku i myślę, że całkiem nieźle jak na pierwszy raz, ikke sant? :)

Zbieram się ciągle z wrzuceniem kilku meeega pysznych przepisów ale jak to zwykle bywa ciągle coś wypada albo po prostu jestem tak padnięta po całym dniu, że wybaczcie, ale wolę po prostu położyć się spać. Starość jak nic… w końcu okrągłe urodziny tuż, tuż, aaaaaa!

Aha, byłabym zapomniała! W okolicach marca ruszamy na północ, dokładnie Tromso. Jeśli ktoś czytający lub zaglądający na bloga ma ochotę podzielić się jakimiś ciekawymi uwagami co do miejsc godnych zobaczenia, noclegu i innych tym podobnych zapraszamy do komentowania :)

pa!

Reklamy

wczasy

losowo wyrwany wlos z brody ma juz ponad 5 cm, od 3 tygodni twarz myje szamponem. zima w LHMR piekna i nie taka sroga. wcale nie przeszkadza nam snieg (teraz bedzie juz z pol metra), minus 15 i chwilowy brak swiatla. szczerze mowiac wole to niz taplanie sie w blocie przez 4 miesiace.

w miedzyczasie kasztan z pol-samodzielnego, uroczego bobasa zmienil sie w wrzeszczacego terroryste, ktory stawia najbardziej absurdalne zadania (żądania). wielka szkoda, ze ostatnio moje komunikaty sprowadzaja sie glownie do zakazywania. i pewnie srednio go interesuje moje rozbudowane tlumaczenie dlaczego akurat nie powinien wpychac monet w miejsce gdzie normalnie wjezdza plyta cd. i wcale nie pomaga fakt, ze ten straszny etap zbiega sie akurat z probami odstawiania smoczka, ktory w przeszlosci ladnie pacyfikowal nawet najwieksze zamieszki. ale wiadomo – konsekwencja, blaahhh. glupia i smutna sprawa. ale jakos nie poczytasz o tym na wszystkich tych blogach parentingowych. jak juz pisza o wszystkim, to o wszystkim… w ogole jak oni robia, ze te ich dzieci sa zawsze tak ladnie ubrane i nigdy nie sa brudne? nasz cale dnie chodzi w rajtuzach (ma nawet takie z dziura na duzego palucha) a koszulki sa tylko czyste kiedy wisza na suszarce. widzialem kiedys na jednym takim blogu galerie dziecka w swoim super outficie w srodku jesieni – czyste i wyprasowane, usmiechniete i bez wiszacych gili. jak?! jest jeden taki ojcowski blog (nie, nie tata w pracy – ten juz jest jak TVN), ktory fajnie prezentuje takze smierdzaca strone rodzicielstwa. polecam ojca roku – mysle zebysmy sie polubili!

dokladnie za tydzien moj kolega z biura rusza w 3-miesieczna wyprawe po azji-oceanii-usa. czyli wszystko to, czego mnie przez ostatnie miesiace uczyl i co robilimsy wspolnie, od 1 lutego bede robil sam. po raz pierwszy w zyciu bede sam prowadzil zajecia, ba! w marcu bedzie mid-term exam ahahha. z tej okazji poszlismy wczoraj na dyske. tak sie sklada, ze bambi sie sklada po 2 piwkach i za bardzo ceni sobie dobry sen. wiec, bez wiekszych wyrzutow polazlem tylko ja. w lokalu spotkalismy naszych (miedzynarodowych) studentow. ahh, ta mlodziez teraz… no dzikusy :)

na koniec rekomendacje. zaczne od no-go. „imitation game” – chryste, ale szmira! taka zbieranina wszystkich tych cliche-elementow: wojna, romans, dziwak, gej, piekny umysl, bullying w szkole, srogi, sceptyczny dowodca i agent *taki rowny gosc*, niedowiarkowie w przyjaciol. strasznie denny film. wspolczuje kazdemu niemcowi, ktory poszedl na to do kina! nie polecam. ale polecam 2 inne, do ktorych pewnie wiekszosc z was, patrzac na obsade, podejdzie z dystansem. numer jeden – „fox catecher” z s. carellem (the office nie wiele powie, wiec „40-letni prawiczek”) i czajningiem tatum (glownie gowniane filmy). super mile zaskoczenie! panowie z glowki rozwalili front szuflady, w ktorej siedzieli przez lata. obie role na medal! ale to nic w porownaniu z tym co pokazala jennifer anniston (wiem!) w „cake„. fajnie niedopowiedziana historia i w koncu jenn jako kobieta-czlowiek, ze zmarchami i odrostem. bhawoo! przesadzili tylko troche z tym swetrem na depresje heheh. z muzyki polecamy madrugada – wydaje mi sie, wczesniej o tym slyszalem, a ostatnio mialem okazje w koncu posluchac. dziwne, nie przepadam specjalnie super mocno za nickiem cavem, REM i pearl jam, a madrugada to to wszystko razem i sie podoba. i nie dlatego, ze z norwegii…

koncze. dziecko. nizej fota od mamy bambi:

IMG_8354